Instagram

niedziela, 14 września 2014

64# Zayn cz.34


Po skaczonym swietowaniu, kazdy pojechal w swoja strone. Jestem dumna z siebie, ze wyznalam prawde Zaynowi i rodzicom. Malik jest bardzo szczesliwy, az za bardzo. Boje sie pomyslec co bedzie jak sie dzidzius urodzi. Zrobil sie bardzo opiekunczy. Minela cala godzina od mojego wyznania, a czuje sie jakby to byl juz miesiac, albo kilka miesiecy.
Przy kolacji rozmawialismy o naszym slubie. Nasze mamy zaplanuja nam cala urodzystosc i zapewniaja, ze nie musimy sie niczym martwic. Ale jak mam sie nie martwic jak tu chodzi o moj slub. Moj i Zayna.
Ustalilismy date slubu na 20 czerwca. Jestem tym podekscytowana.
Juz na 6 miesiecy urodzi sie junior Malik albo seniorita Malik ( ja se i moje pomysly se XX )
A za 7 miesiecy odbedzie sie nasz slub.
Gdy podjezdzamy na podjazd czuje ulge. Jestem bardzo zmeczona i marze tylko o tym, aby isc do gory i polozyc sie na lozku, ale wczesniej musze isc do kuchni zrobic sobie cos do zjedzenia. Jak mus to mus.
Zayn otworzyl mi drzwi i podal mi reke, aby latwiej mi bylo wyjsc z auta. Natychmiast zimne powietrze odbilo sie od mojej skory. Nic nie mowiac, mulat nalozyl na moje barki jego kurtke i tulac sie do mnie ruszylismy do srodka.
Jest poczatek listopada, a na dwoze coraz zimniej. Malymi kroczkami zblizaja sie Swieta Bozego Narodzenia. Moje ulubione Swieto. Dzien w ktorym spotykamy sie calymi rodzinami, aby swietowac, a przedewszystkim byc razem.
Sciagnelam buty i poszlam do kuchni, aby postawic wode na ciepla herbate. Sprawdzilam co jest w lodowce. Bardzo sie zdziwilam, zatkalo mnie, kiedy ujrzalam pelna lodowke po brzegi.


- Chlopaki zrobili zakupy. - krzyknelam w strone Zayna.
- Usiadz zrobie nam kanapki. - podszedl do mnie, przytulil mnie od tylu tak ze jego dlonie spoczely na moim brzuchu, a usta rozkoszowaly sie moja skora na szyji.


Mruknelam cicho z nie zadowolenia i poslusznie usiadlam na jednym z krzesel. Dokladnie obserwowalam co robi krok w krok.
Najpierw wyjal kilka kanapek i zaczal je smarowac maslem. Spojzal na mnie usmiechajac sie. On i jego usmiech *-* Zrobilam to samo, a gdy powrocil do swojej czynnosci, dalej bacznie mu sie przygladalam.


* nastepny dzien


Wstalam wypoczeta jak nigdy. Cudowny rozpoczynajacy sie dzien. Otworzylam oczy i rozgladajac sie na wszystkie strony nie znalazlam swojego celu. Zayna. Podnieslam sie do pozycji siedzacej i zaczelam myslec nad imionami dla dziecka. Nic nie przychodzilo mi do glowy. Nagle do pokoju wparowal zdyszany Zayn.


- Co sie dzieje?! - zdenerwowalam sie.
- Nic takiego. - usmiechnal sie do mnie.


Podszedl do mnie siadajac na lozku i pocalowal mnie w usta. Wziol cos, ze szuflady i szybko zniknal w korytarzu. Acha, spoko - pomyslalam. Nie chcac dalej tak bezczynnie siedziec zeszlam z lozka i poszlam do lazienki. Pierwsze co zrobilam to spojrzalam w lustro. Moja twarz byla inna niz zwykle. Z dnia na dzien widzialam jak moja twarz promienieje. Kazdy mowi, ze kazda kobieta w ciazy rozkwita. Teraz to widze. Umylam twarz woda i eytarlam ja starannie i usmiechnelam sie do swojego odbicia. Zalatwilam swoje potrzeby i wyszlam w poszukiwaniu mojego przyszlego meza.
Gdzie on moze sie podziewac. Zeszlam ze schodow i udalam sie do kuchni.


- Zayn, kochanie gdzie jestes?! - zawolalam
- Zayn! - ruszylam do salonu.


Tu go tez nie ma. Gdzie on jest!? Martwie sie.


- Zayn!!! - nie mogl sie tak po prostu rozpuscic w powietrzu.


Pochodzilam jeszcze przez kilka minut po calym domu, ale bez skotkow. Wykonczona poszukiwaniami postanowilam posiedziec w salonie i poczekac na moja zgube.


***


Jeszcze nigdy tak sie nie nudzilam. Nic ciekawego nie ma w telewizji, a co najwazniejsze, Malik jeszcze nie wrocil do domu. Nie wiem gdzie jest, co robi i z kim.
Zaraz mnie cos trafi. Pisze do niego juz po raz kolejny, a on nie raczy odpisac, czy zadzwonic...


________________________________________________________________________________

Wielki powrót :D
Przpraszam że mnie tak długo nie było.. ale tak jakoś nie miałam czasu nic pisać :/
Teraz wróciła :D
Jestem w średniej szkole i jest zajebiście ^_^
Postaram się w miarę możliwości pisać kolejne części opowiadania ^_^
Dzisiaj taki króciutki ^_^
Do zobaczenia niebawem ^_^ :D







sobota, 25 stycznia 2014

Midnight Memories

Nie wiem czy wiecie, ale njlkdsbckljvdbvkbdavb;dfvb <3
Ja się już jaram ^_^
Ok. Do rzeczy XD

One Direction właśnie ogłosiło, że 

premiera teledysku Midnight Memories 

odbędzie się w piątek o 17:00PL. 

Natomiast od jutra o 17:00PL 1DHQ

będą udostępniać gify z teledysku.


A tu macie wypowiedz Liam'a

http://www.youtube.com/watch?v=9Lf6Eq_zU2c&feature=youtu.be

Miłego Weekendu :*

środa, 22 stycznia 2014

Płacze :'(

Pewnie już wszyscy wiecie, a może nie?!
Pamiętacie Polską Directioner Magdę z Londynu?!
To ta, która spełniła swoje marzenia. Kilkanaście razy spotkała swoich jak i naszych idoli. Miała z nimi zdjęcia, dostała follow back od Zayn'a, Liam'a, Niall'a i od Louis'a. Dziwne jest to że od Harr'ego nie dostała :/
Ale wracając..
Czytając jak zawsze// Napotkałam na tą informację i na kolejną i na każdej z nich pisze o innej przyczynie zgony. Na jednej, ze samochód ją potrącił. Na innej, ze miała białaczkę.. :o
A na jednej pisało to:

Anne (mama Harrego) dodała tweeta w którym jest napisane że Magda < @1DCrew> umarła. Podobno miała jakiś atak który zarzymał jej prace serca podejrzewam że zawał.
https://twitter.com/MrsAnneTwist/status/425724982828601345 



Nie jestem pewna czy to plota czy nie, ale łza się w oku kręci :'(
"Straciłyśmy jedną ze sióstr"

tataj macie twittera Magdy : https://twitter.com/1DCrew
a tutaj jej aska : http://ask.fm/Magda3105
a tutaj macie jeszcze jej fb :https://www.facebook.com/magda.szablinska.96?fref=ts




Co o tym myślicie?!