Instagram

poniedziałek, 8 lipca 2013

50# Harry cz.5

Gorace pozdrowienia z Irlandii. Naprawde gorace, bo pogoda dopisuje ;D

Dzisiaj zrobie odmiane i dodaje opowiadanie o Harrym ;*

Zapraszam do czytania i komentowania.

Jesli mozecie.. Poleccie ten blog znajomym.
Bardzo malo jest komentarzy i obserwatorow, a to jest motywacja do dzialania. ;*
Zachecam i sie juz nie rozpisuje.

Milego czytania <3

--------------------------------------------

Otrzymalas zaproszenie do groma znajomych Harrego Stylesa. Nawet sie nie zastanawialas i nacisnelas akcept. Kilka sekund minelo, a ktos do ciebie napisal. To byl Harry.

- Czesc, jak sie spalo, wyspana?
- Hej, ciezko bylo wstac tak wczesnie, ale jakos dalam rade, a ty spales cos wogole?
- Spalem jak zabity. ;)
- To dobrze. Nie rozmysliles sie?
- Wlasnie sie nad tym zastanawiam.
- Harry!!! Musisz isc. Po co tak wczesnie wstawalam?!
- Chyba nie pojde. :(
- Nie rob mi tego. Chcialabym uslyszec jak spiewasz :)
- Przepraszam, ale strasznie sie boje. Nie dam rady.
- Dasz rade. Wierze w ciebie. Zrob to dla mnie. :D
- Jeszcze sie zastanowie. Musze juz leciec pa.
- Pa. Napisz mi na smsa jak sie zdecydujesz. Mam nadzieje ze pojdziesz.
- Ok pa.

Zrobil sie nie widoczny, a ty zamknelas laptop. Jacie, jaki on jest ... Bez komentarza. Musi pojsc. Obiecal mi. Jak ja cos obiecuje to zawsze slowa dotrzumuje. Mam nadzieje, ze zmadzeje i napisze smsa.

* dochodzi 10

Zero smsow, zero kompletnie nic. Siedzie sobie na lozku i wpatruje sie w ekran komurki. Juz prawie 10, a on nie napisal. Czekam na niego juz ubrana i nic. Cicho jak przed burza. Nagle twoj telefon zawibrowal i zauwarzylas napis Harry.

" Bardzo cie przepraszam. Jest jeszcze szansa, zebys ze mna poszla na kasting? Bardzo mi na tym zalezy. Czekam pod twoim domem i mam nadzieje ze zejdziesz. "

Mialas racje, napisal smsa. Bardzo sie cieszysz z tego, ze chce sprobowac swoich sil w x-factorze. Chcesz uslyszec jak spiewa. Zerknelas przez okno, aby sprawdzic, czy on tam stoi, czy to tylko zart. Stal tak wpatrzony w swoj telefone. Zerknelas na swoj a tam 10:00. Szybkim ruchem zeszlas po schodach i otworzylas drzwi.
Harrego juz tam nie bylo.

- O nie spoznilam sie.

Szybko podbieglas do furtki i rozgladnelas sie w kolo. Zauwarzylas jak kieruje sie w strone swojego domu, a nie do teatru.

- Harry... - krzyknelas, ale on nic. Zaczelas za nim biec.
- Harry.. Poczekaj.. - naszczescie to uslyszal i zerknal za siebie.
- (t.i.) myslalem, ze... - zastanowil sie przez chwile. -Znowu sie spoznilas. - zmienil temat.
- Tak, wiem. Wszedzie sie spoznian, ale ty za to pomyliles droge na kasting. - pokazalas palcem za siebie.
- Nie ide.  - sposcil glowe.
- Jak to? Ale przeciesz obiecales, a obietnic sie dotrzymuje.
- Przepraszam.
- Nie masz o co przepraszac. - przyblizylas sie do niego. - Harry... Naprawde chce uslyszec jak spiewasz.
- Skoro obiecalem to musze dotrzymac obietnicy.
- Bardzo sie ciesze, ale lepiej juz idzmy, bo chyba nie chcesz sie spoznic?!
Zlapal cie za reke i pobiegliscie do teatru.

--------------------------------------------

Akcja pomalu sie rozkreca.
Mam kilka pomyslow co bedzie sie dzialo dalej, ale musicie czekac. ;D

<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3<3

Jak czytalas/les zostaw komentarz.
Chce wiedziec ile was jest ;*

########################

Nastepna czesc ukaze sie jutro (chyba z Zaynem) ;*

Jesli macie jakies pytania czy cos to piszcie na asku, albo na twetterze, lub na maila.

http://ask.fm/kasia763
@kasia763
Kasia763.kk@gmail.com

Prześlij komentarz