Instagram

poniedziałek, 25 marca 2013

11# Niall cz.4

Jak tam w szkole. Jeszcze jutro i wolne.
Wiecie, ze One Direction ma teraz tygodniowa przerwe?
A dla was 4 czesc Nialla

--------------------------------------------

Zobaczyliscie przyjaciol, ktorzy byli nie zapokojeni.
- Juz jestesmy- krzyknal Niall.
- Co sie stalo?- dodalas
- Kasia sie zle poczula.Miala mdlosci i zemdlala. Jest po badaniach i czekamy na lekarza.- spomnial spokojnie Liam.
- Zayn jak sie czujesz? - powiedzialas czule przytulajac go.
- Jak sie czujesz stary?- dodal Horam
Malik na zadne z wielu pytan nie odpowiedzial.
Nagle z pokoju wyszla pielegniarka mowiac
- Pan Malik jest proszony do gabinetu. Pan lekarz juz na pana czeka.
Mulat bez zawachania wszedl do pomieszczenia i usiadl z niepokojem na krzesle.
- Co z moja zona? Gdzie ona jest? Chce ja zobaczyc - zaczal zdenerwowany.
- Niech sie pan uspokoji. W tym momencie spi. Nic nim nie dolega. - pocieszal lekarz.
- Jak sie ciesze ze jej nic nie jest. Chwila... jak.. IM- dodal zaskoczony Malik
- Czy sugeruje pan ze...- nie dokonczyl bo lekarz mu przerwal.
- Tak. Spodziewacie sie dziecka. Gratulacje.
Zayn przez chwile nie wiedzial co sie dzieje. Gdy juz oprzytomnial podziekowal lekarzowi i z usmiechem wszedl z gabinetu. Tym czasem na korytarzu siedzieliscie i czekaliscie na wiesci.
- Zayn co powiedzial lekarz? - wstajac z lawki Liam.
- Widze po twojej minie ze to bardzo dobra wiadomosc- zaczelas sie usmiechac do wszystkich.
- Tak bardzo sie ciesze! Ja...ja..- jakal sie Malik.
- Jakie jaja?- zapytal glodny juz Niall
- Kochanie zadne jaja tylko Zayn chce powiedziec ze bedzie ojcem. Prawda Zayn ?
-Tak. Tak.. A skad ty to wiesz?
- Kobieca intuicja. Po prostu domyslilam sie. No wiec tatusku gratulacje!- i kazdy podszedl do nowego tatuska mu pogratulowac.
*kilka minut pozniej
Zayn usiadl obok luzka na, ktorym lezala jego ukochana. Wpatrywal sie w jej pogodna twarz, kiedy spala. Zlapal za reke i ucalowal ja w policzek.
Jaka ona piekna pomyslal.
Do pokoju weszli Harry, Liam, Dan, Edyta i Louis.
- Obudzila sie juz? -powiedziala Daniel
- Nadal spi.
- My juz po malu bedziemy sie zbierac bo jest juz pozno.- Harry.
- Idzcie do domu odpoczac. Doktor mowil ze jutro ja moge zabrac do domu.
- To my nie przeszkadzamy. Trzymaj sie- Liam zlapal go za ramie.
- Dzieki za wszystko.
- Do jutra.
Przyjaciele wyszli, a do sali weszlas ty
- Gabi jeszcze nie pojechaliscie do domu ?
- Nie chcemy cie zostawic samego. Jestes dla nas jak brat. Jedz do domu wykomp sie i przywiez na jurto czyste ciuchy dla Kasi, a ja z Niallem zostaniemy przy niej.
- Naprawde nie wiem co wam powiedziec
- Wystarczy dziekuje - podszedl Horan do nas.
- Dziekuje wam za wszystko. To ja zmykam. Opiekujcie sie nia.
Zayn wyszedl z pokoju, a my usiedlismy na sofie i rozmawialismy.

*godzine pozniej.

- Juz jestem - szepna Malik
- To my bedziemy pomalu zmykac- usmiechnelas sie stajac z siedzenia.
- Jak bedziecie sie lepiej jutro czuc to przyjdzcie do nas na obiad
- Tak oczywiscie, ze przyjedziemy- pozegnal sie z nami Zayn. Do jutra
- Do zobaczenia - przytulilas sie do mulata, Niall poklepal go po plecach.
Wruciliscie do domu i niewiedzac kiedy usneliscie wtuleni w siebie.
....

--------------------------------------------

Licze na komentarze :)

Prześlij komentarz