Instagram

środa, 20 marca 2013

5# Niall cz. 1


   Z dedykacja dla GABI H. :**

--------------------------------------------

   Jestem Gabi od roku jestem szczesliwa mezatka. Moim mezem jest Pan Horan. Horan ?
Niall Horan? Z One Direction ?
Tak! O nim mowa. Moim kochanym misiem jest Niall Horan z One Direction.
Pewnie was zaskoczylam?!
Mysle ze tak. Mialam duzo szczescia. Glupi zawsze ma szczescie. Nie chodzi mi o tok, ze jestem glupia, czy cos, tylko o to ze tak sie mowi. Dobra wystarczy tego wstepu. Ide spac bo jest juz pozno, a jutro mamy jechac na uroczysty obiad do pozostalej czworki.

* rano

   Poczulam cieplo, ktore bilo od mojego Horana. Postanowilam otworzyc oczy. Tak to byl on, wpatrywal sie we mnie. Jego blekitne teczowki wygladaly jak diamenty.
-Jak sie spalo krolewno.-powiedzial czule chlopak.
-Aa... Bardzo dobrze. Ktora godzina??-podnoszac sie z poduszki i siadajac.
-Jestes moja spiaca krolewna.-usmiechnal sie blondyn.
-Niall gluptasie zadalam ci pytanie!!!
-Juz dobrze, jest 11:23
-Co? Nie zdarzymy na obiad do chlopakow. Musze szybko wstac zeby zrobic sniadanie i sie przygotowac.
Wstalam i zaczelam ubierac pantofle, gdy nagle poczulam, ze ktos zlapal mnie za reke.
-Poczekaj! Ty idz sie odswierzyc, a ja zrobie sniadanie-powiedzial z usmiechem piosenkarz.
Pocalowalam go w policzek i zrobilismy tak jak Pan domu rozkazal. Poszlam wziasc szybki prysznic.
Wychodzac z lazienk poczulam niesamowity zapach i uslyszalam halas, ktory dochodzi z kuchni. Zeszlam powoli po schodach by sprawdzic co moj maz przygotowal na sniadanie. Stanelam w dzwiach do kuchni i przygladalam sie Niallowi. Kszatal sie po kuchni i nawet nie zauwrzyl jak weszlam do srodka.
-Co ugotowales kochanie? Mam nadzieje, ze cos pysznego!
-Twoje ulubione kanapki z jajkiem-podal ci je do stolu i odsunol ci krzeslo.
-Jaki dzentelmen-usiadlas na swoim miejscu.
Horan uczynil to samo i zaczeliscie jesc spoznione sniadanie.
Jedliacie kanapki, nagle bladyn zaczol sie smiac.
-Z czego sie smiejesz ? -powiedzialam glodna i wkurzona.
-Z niczego-ale usmiech nie schodzil mu z twarzy.
-Ach tak?!-podnieslas lewa brew do gory.
-Jajko!
-Co JAJKO??
Podszed do mnie i zaczol mnie calowac.
-Mialas jajko na ustach-usmiechnal sie pokazujac swoje biale zeby
-Ty tez masz??
-Gdzie?-usmiech zniknal mu z twarzy.
-Tu!- zaczelam sie smiac.
Wzielam kanapke i rzucilam w ukochanego, a on oddal mi tym samym. Rzucalismy tak kilka minut. Przeszkodzil nam w tym zegar, ktory wybil godzine 12. Spojrzalam na kuchnie i zaczelam sie dalej smiac. Niall dolaczyl do mnie i przytulil mnie.
-Niall posc mnie! Niall! Prosze! Laskoczesz mnie!-zaczelam plakac ze smiechu.
-Juz dobrze!-opuscil mnie na podloge.
-Jesli chcemy sie nie spoznic to musimy sie pospieszyc.-powiedzialam zdecydowanym tonem.
-Na co czekasz moja droga! Idz sie zrobic na bostwo.
Z usmiechem na twarzy ruszulam do sypialni. Zrobilam sobie lekki makijarz i ubralam przygotowane wczoraj ubrania.
-Pani Horan jest najpiekniejsza kobieta na swiecie-uslyszalam jak, ktos mi mowi mile slowa do ucha.
-Pan Horan jak zawsze przystojny.-odwrocilam sie do niego i namietnie pocalowalam. Piosenkarz odwzajemnil mi tym samym.
-Jest Pani gotowa
-Jeszcze buty i mozemy jechac-pospiechem ubralam buty i wyslismy z domu zamykajac go na klucz.
Przystojniak otworzyl mi dzwi do naszego BMW i usiadlam na miejscu dla pasarzera. Zapielismy pasy i z piskiem opon ruszylismy w droge.

--------------------------------------------
I jak sie wam podoba?
Jutro dodam Louisa :)

Prześlij komentarz