Instagram

piątek, 22 marca 2013

7# Niall cz.2

Wrescie napisalam 2 czesc Nialla.
Milego czytania. <3

--------------------------------------------

    Po 20 minutach jazdy dojechalismy na miejsce. Jak zawsze Pan Horan otworzul mi drzwi i pomogl mi wyjsc z auta. Zlapal mnie za reke, pocalowal w policzek i ruszylismy do drzwi i  zapukalismy do nich. Blyskawicznie otworzyl nam loczek.
-Wrescie przyjechaliscie-powiedzial wesoly Styles.
-Przepraszamy za spoznienie, ale wiesz jakie sa kobiety ?!  Jak zaczynaja sie szykowac to czeba czekac na nie nieskonczenie wiele!-wymruczal rozbawiony Horan
-Tak jasne! Jak bys mnie obodzil wczesniej, zamiast wpatrywac sie na mnie jak spie zdazylibysmy na czas.
-Nic sie nie stalo, wchodzcie-powiedzial Lou, ktory wlasnie podszedl.
-Czesc wam- powiedzialam naraz z mezem do przyjaciol.
-Czesc wrescie jestescie-krzykneli pozostali.
Poszlam do kuchni pomuc dziewczynom w obiadokolacji, a Niall zostal z kumplami, ktorzy ogladani koncowke meczu.
- Goolll... - krzyczeli
- Wygralismy.... Hura ...- uradowani chlopcy.
-W czym wam pomoc dziewczeta-krzyknelam, bo radio glosno gralo, a chlopaki glosno krzyczeli ze szczescia.
Nagle zaczela leciec nasza ulubiona piosenka WMYB. Zaczelysmy skakac, piszcze i spiewac. Chlopaki nie wiedzac co sie dzieje wkroczyli do kuchni
-Dziewczyny co sie dzieje?-krzykneli churem zmartwieni chlopcy.
-Aa... nie mowcie ze nie poznajecie- krzyknelam
-Cicho...Zayn spiewa- krzyknela jeszcze glosniej zona Malika Kasia, ktora przytulala sie do swojego przystojniaka.
-Tak to nasza piosenka i co?-powiedzial zdziwiony Liam patrzacy na nas jak na chore umyslowo.
-I co! I co! To najlepsza piosenka na swiecie kotku!-powiedziala czule Dan do Liama.
-Bo jest o naszych pieknych zonach!-zayn
Wszyscy sie zgodzili i zaczeli pomagac przy obiadokolacji.
-Chlopaki przygotujcie stol-powiedziala zajeta gotowaniem Eleonor
-Ja wezme talerze!. Nie ja!. Nie bo ja!- klucili sie piosenkarze.
-Chlopaki nie zachowujcie sie jak male dzieci- powiedzialam rozbawiona patrzac jak sie kluca
-Dobra dosc tego ja rozloze talerze- troche juz wkurzona kasia
Usiedlismy do stolu i zaczelismy jesc. Po ukonczonej wieczerzy poszlismy do salonu ogladnac film. Chlopaki zaproponowali ogladnac jakisz horror, ale dziewczyny chcialy komedie. Chlopaki ulegli i wlaczyli to co laski chcialy. Usiedli na sofie, a dziewczyny usiedly na ich kolanach. Jedynie Harry siedzial smutny i samotny z powodu utraty dziewczyny Taylor.
Nikt jej nie lubil. Nawet mi nie przypadla do gustu (No me gusta)-pomyslalas.
Po 2 godzinach ogladania film sie skonczyl.
-Wogole nie byl taki straszny!- otrzepalas sie z popcornu, ktory jadlas wraz z mezem.
-Na pewno sie nie balas pomidorku?
-Widze Niall ze zglodniales?- zmienilas szybko temat.
-Tak. Zadlbym cos! Zrobisz mi...-nie dokonczyl bo poszlas do kuchni zrobic kanapki.
-Kochanie jak ty mnie dobrze znasz!- usmiechnol sie do ciebie
Nagle...

--------------------------------------------

Jak myslicie co sie dalej wydarzy?
Zostawcie odpowiedz w komentarzu.
Pozdrawiam was. :*

Prześlij komentarz