Instagram

czwartek, 11 kwietnia 2013

23# Zayn cz.13

Cz.13 Zayn

--------------------------------------------

Juz jestem gotowa, tylko blyszczyk i juz. Spojrzalam w lustro.
- Ale ja jestem brzydka. - powiedzialas sama do siebie.
- Jestes piekna. - ukochany podszedl do ciebie i cie pocalowal.
- Mn.. Malinowy. - oblizal sie mulat.
- Smakuje.
- Tak i to bardzo. - pocalowal cie ponownie.
- Bo nie zjesz obiadu. - otrzeglas.
- Nie musze nic jesc i pic. Wystarczy, ze jestes przy mnie. - Jaki ty romantyczny jestes. - wtulilas sie w mulata.
- Chodzmy na dol dziewczyny juz czekaja. - pocalowal cie w policzek.
Wyszliscie z pokoju trzymajac sie za rece.
- Dziewczyny poznajcie moja piekna, madra, cudowna...narzeczone Kasie.
- Hej. Milo nam cie poznac. - powiedzialy rowno.
Z kazda z nich sie przywitalas i usiedliscie do stolu.
- Ty pewnie jestes Eleonor... - wzrocilas sie do brunetki, ktora siedziala obok Louisa. - a ty Danielle. - usmiechnelas sie do dziewczyny w lokach.
One sie usmiechnely do ciebie, a z twojej twarzy nie zchodzil usmiech. Bardzo je polubilas. Dlugo z nimi rozmawialas o babskich sprawach. Czujesz jak bys znala je cale zycie, ze mozesz powiedziec im wszystko tak jak Zaynowi. Na poczatku myslalas, ze sa jak inne laski, ktore leca tylko na kase, ale to nie prawda. One sa takie jak ty. Nie opchodzi je czy ich chlopak jest slawny. Co jutro na siebie zaloza. Wazne, zeby bylo miedzy nimi to uczucie. Chemia.
- Harry! O ktorej imprezka? - zapytalas loczka.
- Kolo 20. Pasuje? - usmiechnal sie zielonooki.
- Tak. Dzieki. - poszlas do dziewczyn.
- Mamy jeszcze nie cale 2 godziny dziewczyny. Chodzcie idziemy sie przygotowac. - machnelas do nich reka.

* w pokoju.

Przewalamy moje ciuchy. Moim zdaniem nie ma tu nic, co bym mogla zawozyc na dzisiejszy wieczor. Jak nie spodnie to leginsy. Jak nie bluza z kapturem to sweter itp.
Dziewczyny mowia ze mam duzo fajnych rzeczy i , ze we wszystkim jest mi dobrze, a moje zdanie jest takie : WYGLADAM JAK GUWNO W TYCH CIUCHACH! JESTEM BRZYDKA! I wiele wiecej takich rzeczy bym mogla powiedziec o sobie, ale nie powiem.
- Ej. Zaloz ta sukienke. Bedziesz w niej wygladac codownie. - podala ci mala czarna Eleonor.
- Zayn bedzie zachwycony. - dodala Danielle.
- Tak myslicie? - nie dowierzalam.
- Na 100%. A teraz siadaj zrobie ci fryzure. - rozkazala brunetka.
- A ja makijaz. - dodala Dan.
Wygladalas przeslicznie. Eleonor zpiela ci wlosy w kok, a Danielle przepieknie wymalowala.
- Masz tu sukienke. Ubierz sie w nia. Tylko nie zepsuj fryzury..
- I makijazu. My idziemy sie przygotowac. Zaraz wracamy. - wyszly z pokoju.
Dlugo sie zastanawialas czy ubrac sie w przygotowana sukienke, czy poszukac cos innego, ale doszlas do wniosku, ze zarezykujesz. Ubralas sukienke, ale nie dostawalas do zapiecia. Chwile sie z tym meczylas, ale to na nic. Pomyslalas, ze poczekasz na dziewczyny i jak przyjda to ci pomoga. Dlugo przygladalas sie w lustrze. Nagle zauwarzylas uchylajace sie drzwi. Odwrucilas sie w ich strone. Byl to Malik. Podszedl do ciebie i zasunal ci sukienke. Odszedl kilka krokow i zmierzyl cie wzrokiem, zlapal za reke i obrucil cie w kolo, nie tracac z ciebie spojrzenia.
- Wygladasz .... - nie wiedzial co powiedziec.
- Jak? - ale on dalej milczal.
- Wiedzialam nie podobam ci sie. - spuscilas glowe w dol.
On zlapal dwoma palcami twojej brody i podniusl ja do gory.
- Lal. Nie wiem co powiedziec.
- Prawde.
Przyblizyl sie do ciebie tak, ze dzielily was milimetry. Wasze usta juz prawie sie dotykaly. Czulas jego niespokojny oddech na swoich ustach. Pocalowal cie delikatnie, a do pokoju weszly dziewczyny.
- Oj przepraszamy. - tlumaczyly sie laski.
Ty tylko pamachalas do nich reka, aby wyszly, nie przerywajac pocalunku. Jego dlonie powedrowaly na twoja talie, a twoje oplotly jego szyje. Malik przerwal pocalunek mowiac.
- Musimy juz isc. - zlapal cie za reke.
Pokiwalas glowa na zgode i wyszliscie z pomieszczenia. Na korytarzu bylo slychac juz glosna muzyke, ktora pochodzila z dolu. Schodzac po schodach mulat szepnal ci do ucha.
- Wygladasz dzis bardzo seksownie. - przegryzl twoj platek ucha.
Ty sie tylko zasmialas i pocalowalas przystojniaka w usta.
Zeszliscie ze schodow. Muzyka ucichla, a glos zabral Zayn.
- Witam wszystkich na naszej imprezie. Chcialem wam przedstawic maja narzeczona.
Wszystkie oczy wzrucily sie na ciebie. Nie wiedzialas co masz robic.
- Usmiechnij sie kochanie. - szepnal ci do ucha, a potem pocalowal namietnie w usta.
Zrobilas to co ci kazal brunet. Przez cala zabawe bylas usmiechnieta od ucha do ucha.
Po polnocy wszyscy byli zalani w cztery dupy, ale ja nie. Wypilam tylko jednego drinka.
- Kochanie zatanczysz? - podal ci reke.
Zayn tez nie byl pijany, choc wiecej od ciebie wypil. Ty nic nie mowiac zlapalas jego dlon i poszliscie na parkiet.
...

--------------------------------------------

Jak czytacie bloga to dodawajcie komentarze, bo nie wiem czy sie podoba czy nie i czy pisac dalej.

Czytasz=koment.

Prześlij komentarz