Instagram

piątek, 12 kwietnia 2013

24# Niall cz.7

Wiem dawno nie bylo opowiadania o Niallu. Chce to teraz nadrobic. :)
Dodaje dzisiaj cz.7, a jutro 8.

Milej lektury <3

--------------------------------------------

Wydawalo ci sie, ze jest ciepla woda po minie Nialla, ale gdzy wskoczylas do niej to zaczelas piszczec.
- Aa... Jaka zimna! Niall... Pozalujesz..
Podplynal do ciebie i cie przytulil.
- A teraz? - zapytal glupio sie usmiechajac.
- Juz lepiej. - pocalowaliscie sie.
Plywaliscie i chlapaliscie sie wzajemnie. Juz nie czulas zimna.
- Kochanie mam jeszcze jedna niespodzianke!
- Jaka? - zapytalas.
- Zobaczysz. - i znowu ten usmiech.
Zaczelas sie smiac, a on do ciebie dolaczyl. Wyszliscie z wody i zaczeliscie sie wycierac recznikami.
- Niall, a co z lodka?
- Nie martw sie o lodke, tylko interesuj sie nami. - podeszedl do ciebie i zaczeliscie sie namietnie calowac.
Usiedliscie na trawie i przytuleni w siebie wpatrywaliscie sie w rozgwierzdzone niebo.
- Kochanie jak tu pieknie! - popatrzylas sie mna niego.
- To ty jestes piekna. - spojrzal ci gleboko w oczy i sie usiechnal.
- Oh Niall... Jaki ty jestes romantyczny.
- Wiem. - zaczeliscie sie smiac.
- No to moze pomalu bedziemy wracac? - zaproponowal.
- Masz racje. Jest juz pozno. Chodzmy.
Wzieliscie reczniki i poszliscie w strone samochodu, wlozyliscie rzeczy do srodka. Zobacztlas, ze bladyn podszedl jeszcze pod drzewo i zaczal cos w nim skrobac.
- Ej... Co ty tam robisz? - zapytalas zdziwiona.
- Podejdz to zobaczysz.
Zrobilas to co ci maz zaproponowal.
- Niall nie musiales. - lzy zaczely ci splywac po policzku.
- Jestes dla mnie najwazniejsza. - pocalowal cie i wytarl twoje lzy.
Horan wyskrobal napis: N + G ( pod spodem ) FOREVER LOVE i to wszystko w sercu. Weszliscie do auta i pojechaliscie do domu. Niebieskooki zaniusl cie na rekach do sypialni i polozyl na lozku. RESZTE SIE DOMYSLCIE :*

* rano.

Obudzily cie promienie slonca. Obok ciebie spal twoj ukochany maz przykryty od stup do glow koldra. Postanowilas go nie budzic zrobic nam sniadanie. Poszlas najpierw wziasc szybki prysznic, a pozniej do kuchni. Oyworzylas lodowke, a tu pustka. Nic z tego pomyslalas. Poszlas spowrotem do sypialni. Polozylas sie i wzielas laptop. Zalogowalas sie na FB. Nic tam ciekawego tam nie bylo, wiec sie wylogowalas.
- Aa... - poczulas reke na swoim udzie.
- Przestraszylem cie? - zapytal zaspany.
- Tak u to bardzo. Przysiegnij, ze juz tak nigdy nie zrobisz.
- Przysiegam. - pocalowal cie w szyje.
- Niall, jest problem!
- Jaki? Czy wszystko w porzadku? Czy cos cie boli? - zapytal czule.
- Nie to cos innego.
- Czy chcesz powiedziec, ze.. - nie dokonczyl bo mu przerwalas.
- Nie gluptasie... Jedzenie sie skonczylo.
- Aa... Szkoda. - zasmucil sie.
- Nie smuc sie. - pocalowalas go w usta, a on sie usmiechnal.
- Jestem glodny.
- Ja tez.. Mam pomysl zjemy na miescie. Co ty na to?
- Jestem za. Wiec na co czekasz. Idz sie szykowac - poscil ci oczko.

* pol godziny pozniej.

Wyszliscie z domu, wsiedliscie do auta i odrazu ruszyliscie. Po krotkim czasie dojechaliscie do celu. Niall otworzyl ci drzwi i zlapal za reke. Szliscie tak przez caly czas. Usiedliscie przy stoliku i poprosiliscie o menu. Mloda kelnerka obslugiwala was. Zamowiliscie...

--------------------------------------------

Czytasz=koment.

Brak komentarzy: