Instagram

niedziela, 14 kwietnia 2013

26# Niall cz.9

Co tak was malo?
Mam nadzieje, ze bedzie was wiecej. :*
Nie bojcie sie dodawac komentarzy.
Bardzo mi na tym zalezy<3

Niall cz.9 Milej lektury. :**

--------------------------------------------

- Ej czy macie cos do jedzenia. - zapytal glodny Niall.
- Stary.. Jak ty mozesz tyle jesc?! - Zayn.
- Ej.. Moze on jest w ciazy.- zaczela sie smiac Kasia.
- Niall. Czy to prawda? - ty tez zaczelas sie chichotac.
- Haha. - poszedl zly do kuchni.
- Co on taki wkurzony dzisiaj? - zapytal Zayn.
- Wiecie co?! Wydaje mi sie, ze on chce zostac ojcem - szepnela Kasia.
- Tak myslisz?- zapytalas z niedowierzaniem.
- Mi sie tez tak wydaje. - powiedzial cicho brunet.
- Od tego czasu jak sie dowiedzial zaczal sie dziwnie zachowywac. - zastanowilas sie.
Przyszedl blondyn z polmiskiem przysmakow.
- O czym rozmawialiscie? - zapytal Horan.
- O niczym waznym kochanie. - pocalowalas go w usta.
Wstalas, na twoje miejsce usiadl twoj maz, a ty usiadlas na jego kolanach.
- Mysleliscie juz o dziecku? - zapytala Kasia i popatrzyla sie na was.
Niall spojrzal na ciebie, a nastepnie schowal swoja glowe za twojimi plecami. Przytulilas sie do niego.
- Kochanie co sie stalo? - szepnelas mu do ucha.
- Nie nic - pocalowal cie w usta.
- Przepraszam. Nie powinnam pytac - zawstydzila sie Kasia.
- Nie nic sie nie stalo. Poprostu... - zaczal przelykac sline.
- Jak dacie dziecku na imie - zmienilas temat.
- Mi sie podoba Rebecca, a tobie Zayn - usmiechnela sie do niego.
- Tez mi sie podoba. Fajnie przmi Rebecca Malik. - pocalowal jej brzuch.
Dlugo rozmawialiscie. Zrobilo sie ciemno wiec postanowiliscie wrocic do domu.

* W domu.

- Kochanie chcesz cos do jedzenia? - spytalas meza.
- Ide spac - oswiadczyl.
- Co? Nie chcesz kolacji? - zdziwilas sie.
- Nie. Jestem zmeczony.
Niall poszedl do sypialni, a ty do kuchni. Zrobilas kilka kanapek i tez udalas sie do pokoju. Horan juz byl przebrany w pizame i lezal na lozku.
- Kotku co jest? Dlaczego nie chcesz jesc? - zapytalas smutna.
Pozozylas tace na komodzie i polozylas sie kolo niego. Nic sie nie odezwal przez kilka minut, wiec postanowilas jeszcze raz zapytac.
- No powiedz prosze. - nalegalas.
Odwrucil sie do ciebie tylem.
- Nie ufasz mi? - zapytalas.
- Ufam. - odpowiedzial.
- To w czym problem? - zadalas kolejne pytanie.
- Nie wazne. Dobranoc. - pocalowal cie i przykryl sie pierzyna.
- Dobranoc - mruknelas pod nosem.
Wstalas zjadlas kanapki i polozylas sie spac. Bladyn juz usnal, a ty nie moglas zmruzyc oka.

* nastepnego dnia.

- Spalas kochanie? - otarl oczy.
- Nie moglam zmruzyc oczu.
- Jak to? Co sie stalo? - zapytal zaniepokojony.
- Nic. Nie wazne.- pocalowalas go w policzek.
- Moze zrobic ci sniadanie? - zapytal.
- Nie jestem glodna. Sprobuje usnac. Nie przeszkadzaj.
- Ok!
Niall udal sie do lazieki troche sie odswiezyc, a ty usnelas.

* oczami Nialla.

Poszedles do kuchni zrobic sobie sniadanie. Po skonczonym posilku zadzwoniles do Zayna. Umowiliscie sie na lancz. Poszles sie ubrac i wyszedles z domu. Do centrum dojechales swoim BMW. Na miejscu czekal juz na ciebie Malik.
- Co sie stalo stary? - przywital sie mulat.
- Musze sie komus zwierzyc. - zaczal bladyn.
- Wal smialo.
- Moze nie tu. Chodzmy do srodka.
Weszliscie do budynku i usiedliscie przy stoliku.
- No wiec. O co chodzi? - zaczal brunet.
- Nie rozumiem kobiet.
- A dokladniej?
- Gabi dziwnie sie zachowuje.
- Jak to? Moze jest w ciazy?
- Nie. Na pewno nie. Powiedziala by mi.
- Nie wiem co mam powiedziec. Przyznaj, ze kobiety sa dziwne. - zaczal sie smiac brazowooki.
- Tak masz race. To pewnie jej humory. - nie mogl sie powstrzymac smiac.
- Pewnie tak, ale ty tez sie dziwnie zachowujesz od pewnego razu.
- Co ja? - zdziwiles sie.
- Tak ty. Od czasu, gdy dowiedziales sie, ze bede ojcem jestes....

--------------------------------------------

Jak myslicie. Dlaczego Niall tak dziwnie sie zachowuje?

Piszcie w komentarzu.<3

Czytasz=koment.

Brak komentarzy: